O tym, jak trafiłam na spotkania grupy wsparcia i dlaczego bardzo się z tego cieszę.

Zadzwonił telefon. Zwykle nie odbieram nieznanych numerów, ale tym razem miałam jakieś nietypowe przeczucie, że powinnam. Okazało się, że to znajoma, z którą poznałyśmy się jeszcze w  czasach harcersko - gimnazjalych. Po krótkiej wymianie informacji "co tam, jak tam" usłyszałam, że w jednej z warszawskich fundacji ruszają zapisy do grupy wsparcia i rozwoju dla mam … Czytaj dalej O tym, jak trafiłam na spotkania grupy wsparcia i dlaczego bardzo się z tego cieszę.

Reklamy

Jak dobić matkę dziecka wymagającego? Kilka tekstów do (nie)zastosowania.

A gdy już śpi: a) nic go nie obudzi, a to dlatego, że od samego początku nie chodziłaś przy nim na paluszkach i przyzwyczajałaś je do codziennych hałasów, b) nie możesz zachowywać się głośno, więc czatujesz przy drzwiach na listonosza, żeby zdążyć, zanim wciśnie dzwonek c) jedno oko jest zawsze otwarte. Siedzisz na kanapie bez … Czytaj dalej Jak dobić matkę dziecka wymagającego? Kilka tekstów do (nie)zastosowania.

Blogi parentingowe i jedna rzecz, której bardzo w nich nie lubię.

Mam swoje ulubione miejsca w sieci. Inspirują mnie, dodają energii, czasem poprawiają humor, a czasem podsuwają jakąś ciekawą refleksję. Zdarza się jednak, że blogi parentingowe, do których chętnie często / czasem / rzadko zaglądam wywołują też zupełnie inne, negatywne odczucia. Miesiąc temu trafiłam na tekst o trzech rzeczach, które robią źle młode matki. W tamtym … Czytaj dalej Blogi parentingowe i jedna rzecz, której bardzo w nich nie lubię.

Jest się czego bać…

Tuż przed północą przechodziliśmy szpitalnym korytarzem. Z sufitu zwisały kolorowe rybki i postać wędkarza. Nie to jednak przykuło moją uwagę. Piętro niżej dostrzegliśmy młodych ludzi koczujących na materacach. Byłam zbyt zdenerwowana, by od razu ich rozpoznać i zrozumieć o co chodzi. Na drugi dzień wszystko stało się jasne. Transparenty, hasła, dziennikarze. To protestujący lekarze rezydenci. … Czytaj dalej Jest się czego bać…