Sposób na niejadka. Kilka trików na zwiększenie apetytu :)

Helena do typowych niejadków nie należy. Gdyby jednak na jej talerzu lądowało tylko to, co określa słowem "MNIAM", to jej jadłospis ograniczony byłby do 3 - 4 produktów, a moją lodówkę wypełniałyby głównie zapasy jajek i brokuła, parówek i pulpetów.  Wiem, wiem -  i tak jest dobrze. U innych najlepszym przysmakiem jest sucha buła, którą … Czytaj dalej Sposób na niejadka. Kilka trików na zwiększenie apetytu 🙂

Reklamy

🍓🍒🍰 Ekspresowe letnie ciasto. 🍓🍒🍰

Sto lat! Sto lat! 🙂 Tak! Łucja skończyła 1 rok! Imprezowaliśmy przez kilka dni. Był proszony obiad i tort zamówiony w cukierni, było też małe garden party, na którym zaserwowałam pyszne letnie ciacho. A że czasu niewiele to postanowiłam wykorzystać najbardziej ekspresowy przepis, jaki znam. Podkradziony od sąsiadki - mistrzyni pysznych deserów. Przepis jest wyjątkowy, … Czytaj dalej 🍓🍒🍰 Ekspresowe letnie ciasto. 🍓🍒🍰

Ekspresowy czekoladowy przepis ratunkowy.

Niektórzy mówią, że po czekoladkach "rozjaśnia im się umysł". Rozjaśniania chyba nie doświadczam, natomiast na pewno mi się zaciemnia, gdy pojawia się głód na coś słodkiego, a w domu słodyczy brak. W takich sytuacjach przydają  się ekspresowe przepisy ratunkowe. Wczoraj sięgnęłam po jeden z nich. Przepis na czekoladki ze strony weganon.pl. To jest ten typ … Czytaj dalej Ekspresowy czekoladowy przepis ratunkowy.

Olej palmowy i maltodekstryna, czyli „cenne” składniki kaszki na dobranoc.

Zawsze sprawdzam etykietę zanim zakupię jakiś produkt do jedzenia. Niestety nie tylko produkty dla dorosłych, ale też te dedykowane dzieciom często nie zachwycają składem. Do napisania na  ten temat skłonił mnie tekst na jednym z poczytnych blogów, które i mi zdarza się co jakiś czas odwiedzać. Na blogu tym pojawił się tekst o kaszkach w … Czytaj dalej Olej palmowy i maltodekstryna, czyli „cenne” składniki kaszki na dobranoc.

Pierwsze pulpeciki i… rwetes w ogrodzie!

Pulpeciki... Klopsiki... Jak zwał tak zwał! Miałam swój pulpecikowy debiut w kuchni, a Luśka w związku z tym swój pulpecikowy debiut BLW. Wsuwała aż jej się uszy trzęsły. Sama też spróbowałam i klopsiki zwane  pulpecikami były bardzo smaczne. 😉  Ochoczo dzielę się więc naszym przepisem, który jest modyfikacją kilku receptur podpatrzonych na blogach o BLW. … Czytaj dalej Pierwsze pulpeciki i… rwetes w ogrodzie!

Wiosenne wyzwanie #1

Czas na wiosnę, czas na zmianę! Dni, tygodnie lecą jak szalone. Ten okruszek, co się niedawno urodził, zadziwia mnie właśnie nieustępliwymi próbami wspinania się na meble... O tak! Samodzielne przemieszczanie się w poziomie było przez chwilę prawdziwa frajdą. Ale okazało się, że jeszcze fajniej jest podciągnąć się do góry chwytając blatu od stołu i zrzucić … Czytaj dalej Wiosenne wyzwanie #1