Niezawodna 5! Czyli najlepsze książki dla niemowlaka-roczniaka. #2

Długo myślałam nad tym wpisem. No bo jak wybrać tylko 5 książek skoro nasza biblioteczka pęka w szwach od dobrej literatury dla najnajów, o których chciałabym Wam napisać?

O kilku wspaniałych książkach pisałam w osobnych wpisach, inne wciąż czekają, aby je obfotografować i zachwalać. Kilka z nich opisała Wam Magda – o niezawodnej 5 z biblioteczki Helenki przeczytacie tu.

Dzisiaj prezentuję Wam moją subiektywną listę książek dla dzieci w wieku 0-12 miesięcy, które sprawdziły się podczas naszych chwil z książkami. Niektóre z nich to bardzo popularne tytuły, inne być może Was zaskoczą.W każdym razie Łucja za nimi przepada. 🙂

Zapraszam na przegląd!

1.Ogród motyli, Laura Weston

image007

 

Ta książka jest z nami niemal od pierwszych tygodni życia Lusi. Jej czarno-białe kontrastowe ilustracje stymulowały zmysł wzroku malutkiej Lusi. Potem, w miarę rozwoju, Łucja odkryła, że można odchylać kartonowe okienka i zobaczyć, co się pod nimi kryje. To książka w duchu Montessori, która urzeka swą prostotą i artyzmem. Łucja ją uwielbia. Żal mi, że nie mogę pozostawić jej na stałe w zasięgu rączek córeczki. Niestety odchylane elementy są na tyle delikatne, że łatwo je oderwać. Małe rączki rwą się, aby ich dotykać i jeden motylek z „Ogrodu…” niestety już „odleciał”. Przegląd czarno-białych kontrastowych książek, a w nim więcej o zachwycającej książce Laury Weston znajdziecie tutaj.

image011

image010image020

2.Bardzo głodna gąsienica, Eric Carle

image006

Jeśli istnieje światowy kanon literatury dla małych dzieci to niewątpliwie należy wpisać do niego „Bardzo głodną gąsienicę”. Oprócz wyjątkowych ilustracji, zaletą tej książki jest jej warstwowa budowa i dziurki, w które można wkładać paluszki. Gąsienica Erica Carle’a przyciągnęła Łucję około 7-8 miesiąca jej życia, ale rozkwit zainteresowania nastał właśnie teraz, kiedy Łucja skończyła 1 rok. Łucja sama sięga po tę książkę i z zainteresowaniem przewraca jej strony zatrzymując się przy każdej, aby włożyć paluszek w owocowe otworki. Bardzo polecamy!🐛

IMG_0225image070

 

2. That’s not my snowman… Fiona Watt & Rachel Wells

image005

Mamy kilka książek typu touchy-feely. Niewątpliwie takie książki to frajda dla maluchów. Można je głaskać, miziać lub po prostu dotknąć. Różne tekstury wybranych elementów są ciekawym doznaniem dla rączek i rozwijają wrażliwość dotykową. Więcej o takich książkach i stymulowaniu zmysłu dotyku pisałyśmy tu. Łucji najbardziej przypadła do gustu książka o bałwanku. Choć lato w pełni to bałwanek wciąż ją zachwyca.

image016image009

4. Dzieci zwierząt, Rafał Wejner

image004

To kartonowa książka niewielkiego formatu, którą wrzucamy do torby, gdy jedziemy w podróż autobusem lub autem. Lusia zawsze chętnie ją ogląda. Na każdej stronie jest jedno zdjęcie zwierzątka i wesoły wierszyk o każdym z nich. Mamy kilka książek z tej serii, jednak Łucja najchętniej przegląda właśnie tę o dzieciach zwierząt. Pewnie dlatego, że na pierwszych stronach są jej ulubione czworonogi – kot i pies. Przy tej książce Lusia uczy się odgłosów wydawanych przez zwierzęta. Idzie jej bardzo dobrze. 🙂

image068image053

5. W domu, w dziczy, na ulicy. Rozbrykany słownik obrazkowy, Fiep Westendorp

image008

To książka, którą Łucja najczęściej ogląda z tatą, chętnie też przegląda ją sama. Słownik ze swoją mnogością szczegółów zachęca ją do wyszukiwania, pokazywania paluszkiem i wydawania dźwięków. Lusia nauczyła się naśladować kotka właśnie zachęcona obrazkami z rozbrykanego słownika. Więcej o nim pisałam tutaj.

image043image044

Jest jeszcze wiele książek, które Lusia bardzo lubi przeglądać. Niewątpliwym hitem przez długi czas był „Oto jest ogród”, który oczarował też Helenkę i pisałyśmy z Magdą o tej książce w innych wpisach, np. tu lub tu. Całkiem wysoką pozycję na naszej półeczce stanowią książeczki dźwiękowe (klik). A na koniec książka-hit ostatnich dni, którą postanowiłam umieścić tu poza kategorią! 😉🐈 Ostatnie tygodnie upływają nam pod znakiem płomiennych uczuć do czworonogów. Na pierwsze urodziny Lusia dostała mini książeczkę-harmonikę pt. „Kotki” i pokochała ją ogromną miłością! Przegląda ją, miauczy, wozi w wózeczku i obgryza jej rogi. ❤

IMG_1194IMG_1197

 

A jakie książkowe zauroczenia mają Wasze dzieci?

Martyna

 

🦋🐛🦋🐛🦋

 

Jeśli spodobał ci się ten wpis, proszę, podziel się nim ze znajomymi, korzystając z poniższych przycisków i polub naszą stronę na facebooku, żeby być na bieżąco (klik).

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s