Kupować rozsądnie czyli jak?

Eco, bio, vegan, slow… Dużo by jeszcze wymieniać! Takie określenia towarzyszą nam od kilku lat przy robieniu zakupów.

Czy ten krem na pewno jest bezpieczny dla skóry?

Czy ten banan nie był zanadto pryskany pestycydami?

Czy ten t-shirt został zrobiony z eko-bawełny?

Kawa? Tylko z fair-trade!

Można zwariować od tej mnogości określeń i możliwości wyboru. Oprócz szaleństwa grozi nam też bankructwo… Czy jednak „wybierz to, co najlepsze” oznacza zawsze najdroższe?

Przyjrzałyśmy się bliżej naszym lodówkom, garderobie dziewczynek, kosmetykom, biblioteczce i pudełku z zabawkami. Mamy kilka refleksji na temat robienia zakupów. Zapraszamy do lektury!

Targi

Odkąd pojawiły się na świecie nasze córeczki zaczęłyśmy poszukiwać takich wydarzeń, miejsc. Warszawa jest szczególnie bogata w ofertę skierowaną do młodych rodziców i ich dzieci. A to targi zabawek i designu. A to targi dla mamy i dziecka z mnóstwem wystawców i atrakcjami dla maluchów. To znowu targi książkowe.

Targi to okazja do zrobienia zakupów w tempie slow. To możliwość bezpośredniego kontaktu ze sprzedawcą, wypytania o szczegóły dotyczące produktu. Czasem można poznać ciekawostki, o które nie zapytamy robiąc zakupy w sieci. To też sposobność do nawiązania relacji, poproszenia o personalizację produktu, a czasami uzyskania rabatu.

Martyna: W zimie uczestniczyłam w targach designu i zabawek, podczas których kupiłam dla Lusi spersonalizowany gryzak. Ponieważ znałam wystawcę z innych targów napisałam wcześniej maila ze szczegółami dotyczącymi mojego zamówienia. Potem osobiście go odebrałam, więc nie płaciłam za przesyłkę i dodatkowo dostałam gratis. Innym razem kupiłam dla Łucji książeczkę, której pewnie nie kupiłabym tak po prostu, np. w księgarni internetowej, ze względu na dość wysoką cenę. To rozmowa ze sprzedawcą na temat jego firmy oraz tej konkretnej książeczki skłoniła mnie do zakupu. Przy okazji dostałam zniżkę i dowiedziałam się o istnieniu sklepu internetowego z ciekawym asortymentem.

A na wiosnę obie byłyśmy na targach Mamaville, gdzie udało nam się kupić kilka ciekawych rzeczy dla dziewczynek i poznać interesujące marki kreatywnych polskich mam.

Second-handy

Na temat second-handów można długo debatować. Wiemy, że są osoby, które nawet nie spojrzą w stronę szyldu Tania odzież. Co kto lubi. Tak się jednak składa, że obie posiadamy sporo rzeczy ze sklepów z używaną odzieżą i wcale się tego nie wstydzimy. Wręcz przeciwnie. Uważamy, że to rozsądne ekonomicznie i ekologiczne zakupy. Tak, ekologiczne! W końcu kupujemy coś, z czego już ktoś nie korzysta, a ta rzecz wciąż może służyć komuś innemu. Zamiast więc napędzać rynek produkcji made-in-China kupujemy coś, co już jest w obiegu. Jak wiemy dzieci rosną jak na drożdżach… Często więc rezygnujemy z kupowania kolejnego 4-paku bodziaków w sieciówce, a zamiast tego kupujemy coś dla dziewczynek w sh.

No i można upolować perełki! Kupując w tradycyjnych sklepach rzadko pozwalamy sobie na kupienie uroczej falbaniastej sukienki albo śmiesznego t-shirtu. Zawsze mamy refleksję, że dziewczynki nałożą tę rzecz może raz lub dwa. W second-handzie mamy większą śmiałość do kupowania rzeczy na wyjątkowe okazje.

A wiecie, że w Szwecji powstało niedawno centrum handlowe, w którym można kupić wyłącznie rzeczy z drugiej ręki? Nie wierzycie? Sprawdźcie! (klik)

Lokalny Rolnik

Lokalny Rolnik to takie wirtualne targowisko. To miejsce spotkań wytwórców z konsumentami. Produkty są tradycyjne, ekologiczne i z certyfikatami. Zamiast chodzić do marketu lub na bazarek, na którym często sprzedawcy korzystają z tych samych wielkich giełd co markety właśnie, mamy możliwość zakupienia warzyw, owoców, pieczywa, mięsa, nabiału i różnych przetworów u drobnych producentów. Zasady są proste. Co tydzień, do poniedziałkowego południa możemy zamówić i opłacić nasze zakupy. Na naszym wirtualnym targowisku znajdziemy nie tylko zdjęcia i ceny, składy ale również opisy miejsc z których pochodzą produkty oraz oceny innych konsumentów. W środę odbieramy nasze zamówienie. Jeśli jakiś produkt nie spełnia naszych oczekiwań zgłaszamy to w ciągu 3 dni i dostajemy zwrot pieniędzy. Dzięki eliminacji pośredników kupujemy taniej niż w sklepach eko, a wytwórcy dostają godziwą zapłatę za swoja pracę.

Magda: Pierwsze zakupy w lokalnyrolnik.pl rozwiały wszystkie moje wątpliwości, co do tej formy nabywania produktów spożywczych. Cieszę się, że mam możliwość zrobienia zakupów bez pospiechu, w wolnej chwili, nie muszę ciągnąć Heleny na bazarek i robić dochodzenia, który ze sprzedawców ma warzywa ze swojego gospodarstwa, a który przywiózł je z giełdy…  Fajnie, że dokładnie wiem skąd pochodzi to co kupuje- podoba mi się, że mam możliwość zamawiania z małych gospodarstw. Wirtualne targowisko rośnie i oprócz warzyw, owoców zamawiamy na nim również różne eko mąki, nabiał i wyroby mięsne (np. pycha parówki 😀 ). Wszystko jest profesjonalnie przygotowane i zapakowane. Jednym słowem (no dobra dwoma 🙂 baaaardzo polecam!

Książki z dyskontów czy z lokalnej księgarenki?

Kupujemy i tu i tu i jeszcze na targach i w second handach. 🙂 Książek po prostu kupujemy dużo i przy takich ilościach kilka złotych różnicy w cenie ma znaczenie. Dlatego bardzo często kupujemy w dyskontach internetowych, np. w tym -> (klik). Niektóre dyskonty mają własne punkty odbioru osobistego  – wtedy możemy dodatkowo zaoszczędzić  pieniądze. Jednak nie poprzestajemy na zamawianiu książek przez internet. Od czasu do czasu wstępujemy do lokalnych księgarni i tam również kupujemy książki. Wiemy, jak ważne jest wspieranie małych kameralnych księgarń. Jeśli macie ochotę zajrzeć do lokalnej pobliskiej księgarenki to zachęcamy do zerknięcia na mapę kameralnych księgarń w Polsce (klik). A jeśli szukacie księgarni internetowej z ciekawym asortymentem książek używanych w języku angielskim to zajrzyjcie tu i tu.

Pewnie zastanawiacie się, czy książki używane są… czyste. Jak je odświeżyć? Przecież nie da się wrzucić ich do pralki. Polecamy Wam spray dezynfekujący, którym łatwo można przetrzeć kartonowe strony lub chociaż spryskać same okładki zanim podacie je dziecku. O takim produkcie między innymi pisałyśmy tu.

DSC_7804.JPG

Czasem w sh można trafić na prawdziwe perełki. Na zdjęciu powyżej kilka z Helenkowej biblioteczki, a poniżej Lusiowe pudełko z książkami z drugiej ręki. Są w nim prawdziwe łupy! M.in. cała seria książek „Guess how much I love you”, kartonówki „We’re going on a bear hunt”, „The very hungry catterpillar” i „Gruffalo’s child” 🙂

image001

Charytatywne grupy sprzedażowe

Zakupy na charytatywnych aukcjach i grupach sprzedażowych to chyba jedyna okazja by ucieszyć się, że przepłaciliśmy za dany towar. 🙂

Magda: Wszystkim rodzicom polecam grupę, która zbiera fundusze na rehabilitację małej Mai (klik). Na aukcjach pojawiają się często zabawki, książki i ubranka dla dzieci. Są rzeczy używane, ale jest też mnóstwo rzeczy nowych. Naprawdę warto zajrzeć! A może macie wręcz za dużo rzeczy i moglibyście się podzielić? Należąc do grupy macie możliwość wystawienia swoich przedmiotów!

* * *

Co dodalibyście do naszej listy? Rozsądnie kupować, czyli jak i gdzie? 👛

Martyna i Magda

Jeśli spodobał ci się ten wpis, prosimy, podziel się nim ze znajomymi, korzystając z poniższych przycisków i polub naszą stronę na facebooku, żeby być na bieżąco (klik).

Reklamy

One thought on “Kupować rozsądnie czyli jak?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s