Niezwykłe lalki Asi.

Pewnego kwietniowego poranka miałyśmy przyjemność spotkać się z Asią – naszą koleżanką z dawnej pracy. To jednak nie były zwykłe pogaduchy przy kawie. Tym razem umówiłyśmy się, by porozmawiać z Aśką o jej wielkiej pasji- tworzeniu lalek.

Obie z Martyną jesteśmy pod wrażeniem twórczości Asi. Lalki są niesamowite, zupełnie inne niż te dostępne w sklepach. To nie masowa produkcja z szablonu, a bardzo czasochłonna praca. Każda z lalek Asi z Doll Craft Studio jest wyjątkowa, każda ma swoje imię i swoją historię. Lalki lubią się też przebierać – Asia szyje dla nich zestawy ubranek na różne okazje.

DSC_6639

DSC_6557

Jak wygląda i ile trwa proces tworzenia? Który etap powstawania lalek Asia lubi najbardziej a który uważa za najtrudniejszy? Czy ma swoją ulubioną lalkę?

Te i inne pytania zadałyśmy jej na spotkaniu, dziś dzielimy się z Wami odpowiedziami.

DSC_6611

DSC_6600

Asiu, tworzysz lalki waldorfskie czyli…

Asia: Lalka waldorfska wywodzi się z nurtu pedagogicznego, którego twórcą był Rudolf Steiner; kładzie się w nim nacisk na kreatywność dziecka, kontakt z naturą oraz naturalne materiały w otoczeniu. Dlatego lalka waldorfska jest uszyta z bawełnianego trykotu i wypełniona wełną owczą, dzięki czemu jest miękka i ciepła. Wełniana lalka przechodzi też zapachem domu (lub mamy, jeżeli mama będzie z nią spała kilka nocy) a taki zapach może być dla dziecka pociechą w chwili rozstania. Takie klasyczne lale mają uproszczone rysy aby dziecko, bawiąc się nią mogło wyobrażać sobie jej różne emocje.
Oprócz klasycznych lalek waldorfskich szyję równięż lalki inspirowane tą metodą. Cały proces jest w tym przypadku bardziej skomplikowany gdyż twarz lalki , tułów, nogi i ręce są rzeźbione w wełnie za pomocą specjalnych igieł, tzw. metodą filcowania na sucho. Dzięki temu lalki mają bardziej wyraziste rysy, można nadać im różne wyrazy twarzy- zyskują osobowość. Najbardziej lubię lalki wyglądające jak uśmiechnięte, szczęśliwe dzieci…

DSC_6616

Jak to się wszystko zaczęło?

A: Zawsze miałam „artystyczne zapędy” a w pierwszej ciąży musiałam być na zwolnieniu i szukałam przyjemnego zajęcia. Postanowiłam uszyć lalkę i zaczęłam szukać inspiracji w internecie. Znalazłam lalki waldorfskie Agnieszki Nowak i jej Lalinda.pl. Zakochałam się i wiedziałam, że ja też tak chcę…Próbowałam sama ale nie bardzo mi wychodziło. Potem urodził się Bartek i inne sprawy stały się ważniejsze. Kiedy Bartek miał 1,5 roku dowiedziałam się,że Agnieszka prowadzi kursy i zapisałam się. Było super! Poznałam tajniki szycia, pozostało ćwiczyć, ćwiczyć, doskonalić się i rozwijać. I tak trzyma mnie mnie ta mania już ponad 6 lat i nie mija…wiem, że przede mną jeszcze dużo nauki, tej najprzyjemniejszej bo płynącej z pasji…

Jak wygląda proces tworzenia takiej lalki?

A: Podejmuję decyzję, czy lalka będzie klasyczna( dla malucha) czy rzeźbiona(dla starszaka lub kolekcjonera) czy będzie to chłopiec czy dziewczynka i jakiej wielkości będzie. A potem już samo idzie… Zazwyczaj nie mam projektu jak lalka ma wyglądać, pracuję tak długo aż będę zadowolona z efektu. Klasycznym lalkom robię fryzurki z włóczki wełnianej, rzeźbionym z naturalnych włosów zwierzęcych, przeważnie kozich. Kiedy lalka jest gotowa, pora na ubranka, które do niej pasują, podkreślają jej „osobowość”.

Który etap tego tworzenia lubisz najbardziej a który jest dla Ciebie najtrudniejszy?

A: Najbardziej lubię formowanie/rzeźbienie głowy, haftowanie oczu, „robienie twarzy” i dodawanie włosów. To ekscytujące i zarazem stresujące zadanie bo jak buzia się nie uda to lalka się nie uda… Uwielbiam też moment, kiedy jest gotowa- trzymam w rękach coś, czego nie było i nie powstałoby, gdyby nie ja…super uczucie.
Z jakiegoś powodu nie przepadam za wszywaniem nóg. Może dlatego, że jest to końcowy etap i nie mogę się doczekać…

Jesteś mamą dwóch urwisów. Starszy Bartek chodzi już do przedszkola, ale Jędrek zostaje z Tobą w domu. Jak udaje Ci się Twoja misterna praca, gdy w pobliżu jest maluch?

A: Bywa z tym różnie. Czasem wszystko idzie jak z płatka, ja szyję a Jędruś bawi się obok guzikami albo zabawkami w swoim pokoju. Są takie dni, kiedy muszę co chwilę odrywać się od szycia i zajmować synkiem. Bywa też tak, że nie zbliżam się do maszyny bo dzieci chorują i ciągle mnie potrzebują… Generalnie staram się wykorzystać na szycie każdą wolną chwilę. Obecnie Jędrek ma już prawie trzy lata, jest bardziej samodzielny więc i czasu na szycie mam więcej.

Czy masz swoją ulubioną lalkę?

A: Mam chyba szczególny sentyment do mojej pierwszej lalki, uszytego na kursie u Agnieszki Stasia. Staś należy do Bartka, ma tak jak on jasne włosy i ciemne oczy.

Jakie są Twoje plany i marzenia związane z tworzeniem?

A: Mam mnóstwo planów związanych z lalkami, chciałabym uszyć kilka lal dla niemowląt, lalek niemowlaczków i duuuuużo więcej. Bardzo chcę móc zajmować się szyciem , aby tak było musi się ono stać moim „etatowym” zajęciem (czyt. dochodowym ;-)). Marzę też o domu a w nim pracowni z prawdziwego zdarzenia…

A po kawie czas na spacer! Na zdjęciach wśród mniszków, stokrotek i świeżej zieleni prezentują się Małgorzatka i Alicja. Lale specjalnie wdziały grubsze ubranka, bo dzień choć słoneczny był jednak dość chłodny. Zerknijcie na kilka ujęć.🌸

DSC_6670

image005image011image016

image022

Dziękujemy Asi za spotkanie i pełne pasji opowieści. Życzymy mnóstwa pomysłów na dalszą pracę i… domu z pracownią do tworzenia lal! 🙂

Magda & Martyna

Reklamy

3 thoughts on “Niezwykłe lalki Asi.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s