Dlaczego w życiu dziecka tak ważna jest rutyna?

Potrzeby małego dziecka nie wydają się skomplikowane: jedzenie, spanie, zabawa i dużo miłości! Jednak, aby to wszystko działało jak w zegarku i przynosiło radość zarówno dziecku jak i tobie, potrzebne są pewne zasady. Celowo i trochę przekornie użyłam określenia „jak w zegarku”, bo zegarek i czas są tutaj bardzo istotne. 🕐

Nie raz rozmawiałam z mamami maluchów, które opowiadały mi jak ich dziecko „rozstroiło się” po weekendowej wizycie u dziadków albo podróży. Takie zdarzenia, choć są miłe i wyjątkowe, to jednak zaburzają rytm dnia malucha i potrafią naprawdę zdezorganizować kilka najbliższych dni całej rodzinie. Bowiem w życiu dziecka niezwykle ważna jest rutyna.

Jakiś czas temu pisałam o aktywnościach Lusi (klik). Wspomniałam wtedy, że każdy dzień rozpoczynamy od słuchania tego samego zestawu piosenek. Obserwując Łucję zauważyłam, że bardzo potrzebne są jej stałe punkty dnia. Rano piosenki, potem zabawa, przekąska, drzemka, spacer, a wieczorem obowiązkowo kąpiel. To tylko niektóre nasze codzienne aktywności. Kiedy Lusia wie, co się wydarzy jako następne w kolejności, czuje się bezpiecznie i jest spokojniejsza. Oczywiście nie da się uniknąć niecodziennych zdarzeń, jak choćby czyjeś odwiedziny albo wyjazd służbowy taty. Do takich wyjątkowych dni staram się mimo wszystko wpleść stałe punkty programu. To pozwala uniknąć późniejszych problemów i rozstrojenia.

Dlaczego rutyna jest taka ważna?

Rutyna i stały plan dnia pozwalają maluchowi rozwijać poczucie bezpieczeństwa i zaufanie do opiekuna. Przewidywalność stanowi punkt odniesienia i pomaga kształtować więź pomiędzy rodzicami a dzieckiem, a przede wszystkim ułatwia życie wszystkim członkom rodziny.

JAK WPROWADZIĆ DZIECKO W ŚWIAT RUTYNY A SOBIE UŁATWIĆ ŻYCIE?

1.Naucz różnicy pomiędzy nocą, a dniem.

Niemowlę, które dopiero, co pojawiło się na świecie nie ma wbudowanego zegara biologicznego, który mówi mu, kiedy jest dzień, a kiedy noc. Nie oczekuj, że takie maleństwo będzie respektowało zasadę noc=spanie. Przede wszystkim potrzebuje mamy, jej bliskości i jedzenia. Jednak po jakimś czasie maluch zorientuje się, że kąpiel jest punktem dnia poprzedzającym jedzenie, a to z kolei poprzedza zasypianie.

2.Najszybciej jak to możliwe wprowadź stałe godziny zasypania na noc.

Brzmi trudno? Wszystko jest kwestią organizacji. Jeżeli postanowisz, że codzienne ok. 20:00 przygotowujesz kąpiel dla swojego maluszka to już pół godziny przed tym zacznij tworzyć atmosferę do zasypiania. Przygaś światło w mieszkaniu, wyłącz muzykę, zachowuj się spokojniej i ciszej rozmawiaj.

3. Zastosuj umilacze nocnego zasypiania

Może twój maluch ma ulubioną lampkę nocną albo kołysankę, która kojarzy mu się z momentem zasypiania? A może pomocny będzie biały szum lub relaksujący masaż (klik)? Warto mieć taki zestaw umilaczy zaspiania. Z doświadczenia wiem, że to bardzo pomaga maluchowi zrozumieć, że skończył się czas aktywności i zabawy, a przyszedł czas nocnego odpoczynku. Ciekawym i bardzo przyjemnym pomysłem jest wtarcie kilku kropli olejku lawendowego w szczebelki łóżeczka i bok materaca, na którym śpi dziecko (tak, by maluch mógł je poczuć, ale nie miał jak polizać!). Olejek eteryczny zawarty w lawendzie powszechnie znany jest ze swych właściwości relaksujących.

pexels-photo

Dla starszych dzieci miłym i pomocnym rytuałem może stać się wieczorne czytanie. Oczywiście warto wybrać taką książkę, która pomoże dziecku zasnąć, a nie sprawi, że z podekscytowania będzie podskakiwać na łóżku. Mądrym rozwiązaniem wydają się być książeczki dotyczące wydarzeń w ciągu dnia. My mamy książkę harmonikę pod tytułem Day&night, która opowiada o stałych punktach dnia małego misia oraz kartonówkę pt. Dzień dobry! Dobranoc… z tekstami Małgorzaty Strzałkowskiej. Znany amerykański pediatra Harvey Karp w swojej książce „Najszczęśliwszy śpioch w okolicy” wspomina o tzw. książeczce na dobranoc – specjalnej książeczce zrobionej przez rodziców dla dziecka, zawierającej obrazki/zdjęcia/rysunki i podpisy opowiadające o typowym dniu maluszka. Szczególną uwagę zwraca na strony związane z wieczornym chodzeniem spać. Codzienne przeglądanie takiej spersonalizowanej książeczki może pomóc dziecku zrozumieć schemat kładzenia się wieczorem do łóżka.

 

4.Odczytuj znaki i wskazówki, jakie daje ci twoje dziecko.

Jeżeli twoje dziecko ma już kilka miesięcy to zapewne zauważasz pewne symptomy, które mówią o tym, że jest zmęczone albo głodne. Jeśli zaś twój maluch dopiero co pojawił się na świecie, nie przejmuj się, na wszystko przyjdzie czas. Oczywiście warto wykorzystywać wskazówki, które daje nam dziecko. Jeśli zauważasz, że kilkutygodniowe maleństwo wkłada rączki do buzi to zapewne oznacza: jestem głodny. Gdy odwraca główkę od zabawek i pociera oczy, pewnie jest śpiące lub zmęczone nadmiarem bodźców, które do niego docierają. Obserwowanie dziecka pomoże w jego zrozumieniu i ułatwi odpowiednie reagowanie. Warto przy tym pamiętać, że czasem trzeba trochę „wyprzedzać zdarzenia”. Próba położenia do łóżka dziecka, które jest bardzo zmęczone (a przez to marudne i płaczliwe) może doprowadzić do frustracji i wywołać skutek odwrotny od zamierzonego.

5.Wprowadź stałe punkty dnia.

Zastanawialiście się, dlaczego w żłobkach i przedszkolach dzieci mają stałe punkty dnia codziennie o tej samej porze? Oczywiście, ułatwia to organizację całej placówki, ale równie ważne jest to dla dzieci, które potrzebują stałości, chcą wiedzieć, co po czym następuje. Daje im to poczucie bezpieczeństwa. Stały plan dnia jest równie ważny w życiu rodziny. To dzięki ustalonym punktom dnia nie chodzimy cały dzień w piżamie, a śniadania nie jemy na kolację. Mamie, która pozostaje w domu opiekując się dzieckiem taki plan po prostu ułatwia życie.  Gdy dziecko wie, co je czeka jest spokojniejsze i czuje się pewniej. Zdarza się, że Lusia źle reaguje na nieprzewidywalność dnia albo skutki tej nieprzewidywalności przychodzą później. Poza tym, stałe pory posiłków lub drzemek w ciągu dnia, pomagają mi się lepiej zorganizować i zaplanować np. wyjście na zakupy. Maluch, który jednego dnia ma taki plan dnia, a kolejnego wszystko dzieje się odwrotnie może być zdezorientowany, marudny, płaczliwy.

6.Spodziewaj się zmian na różnych etapach rozwoju i dostosuj plan do wieku dziecka.

Nie ma nic na stałe. To oczywiste, że dzieci w różnym wieku potrzebują czego innego. Maleństwo tuż po urodzeniu zazwyczaj będzie dużo spało i jadło, a już kilkumiesięczny malec potrzebuje dawki zabawy. Nie ma więc innego wyjścia, jak obserwować dziecko i dostosować plan dnia to jego aktualnych potrzeb i zamian zachodzących w rozwoju. Plan powinien odzwierciedlać potrzeby dziecka – inny więc będzie dla przedszkolaka, a inny dla niemowlaka.Co nie wyklucza punktów wspólnych!

7. Nie oczekuj, że będzie idealnie.

Nie nastawiaj się, że wszystko będzie działało jak w zegarku. Twoje dziecko rośnie, zmienia się, a wraz z nim jego potrzeby. To oczywiste, że dzień nie będzie kopią poprzedniego, przecież nie jesteśmy bohaterami Dnia świstaka. Pomimo wysiłków i starań twój maluch może danego dnia pominąć jedną z drzemek lub nie mieć ochoty na przekąskę o stałej porze. A może wychodzi mu kolejny ząbek albo jest przeziębione i „nie schodzi” z Twoich rąk? Tak też się może zdarzyć. Nie zrażaj się!

Wszystko, o czym piszę wyżej to mój ideał, do którego STARAM SIĘ dążyć. Staram się – co nie znaczy, że zawsze się udaje… Bynajmniej! Idealnie nie jest. Na przykład w kwestii nocnego spania. Łucja mając 4 miesiące potrafiła przespać 8 godzin bez przerwy (zdarzyło się nawet 9), ale potem jej się odmieniło. Zdarzają się noce, kiedy budzi się nawet 4 razy, bo chce być przytulona. To, co mi pomaga w takich sytuacjach to elastyczne podejście do zmian – nie nastawiam się, że będzie idealnie. Dziecka nie da się „zaprogramować”. Dzielę się jednak swoimi przemyśleniami i spostrzeżeniami, na temat tego, co nam pomaga w lepszym funkcjonowaniu na co dzień. Może uda się Wam coś wcielić w życie, a może w ogóle tego nie potrzebujecie, bo już doskonale sobie radzicie na co dzień? Jak to u was wygląda? Czy macie swoje rytuały lub obowiązkowe punkty dnia, które są pomocne? Chętnie skorzystam z ciekawych rad. 🙂

image001image002image003image004image005image006

Inspiracją dla tekstu były moje własne doświadczenie, książka Harveya Karpa pt. Najszczęśliwszy śpioch w okolicy i ten artykuł (klik).

Powodzenia!

Martyna

Reklamy

8 thoughts on “Dlaczego w życiu dziecka tak ważna jest rutyna?

    • Martyna pisze:

      U nas często jest tak, że Lusia jest podekscytowana i cieszy się z nietypowych wydarzeń, ale skutki (np. wizyty niezapowiedzianych gości…) przychodzą z odroczeniem. Bo o innej niż zwykle porze zje kolację, o innej przygotowujemy kąpiel. A potem jakaś taka marudna i płaczliwa albo budzi się w nocy z niewiadomych powodów. Potem musimy włożyć trochę wysiłku, aby z powrotem się unormowało. Ale wszystko jest do zrobienia! 🙂

      Polubienie

  1. Karolina Zalewska pisze:

    Myślę, że najważniejszy jest punkt 7 😉 Ale zgadzam się całym sercem z tym postem! Rutyna to wyjątkowa sprawa, która nie tylko zbliża i ułatwia zycie dziecku, ale także sprawia, że my, rodzice, mamy czas dla siebie. A przecież nie przestajemy być ważni 🙂

    Polubienie

  2. kuraniedom pisze:

    Bardzo potrzebna. Choć nie przez wszystkich rozumiana. Jako młoda mama spotykałam się z opiniami,że wręcz odwrotnie. Że powinnam stymulować, bodźców dostarczać. No jakaś miazga. Ale na szczęście byłam zbyt leniwa chyba i wyszło nam to na dobre. I dzisiaj, kiedy moja Marta ma 8 lat, też widzę, że na przykład wieczorne rytuały przeciągnięte o pół godziny, godzinę, już odbijają się na zasypianiu itd.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s