Dlaczego świętuję Walentynki.

Jeszcze kilka lat temu podpisałabym się pod powiedzeniem, że Walentynki należy obchodzić, ale szerokim łukiem. Plastik fantastik, rządy komercji i wszędzie uśmiechnięte twarze par z reklam i plakatów komedii romantycznych. Presja świętowania, prawie jak na sylwestra. I serduszka. Wszędzieeeeee. Kilka lat temu zignorowałabym 14 lutego, tak jak zdarzało mi się ignorować imprezy sylwestrowe. Jednak moje podejście zmieniło się, od kiedy na świecie pojawiła się mała Helenka.

Pamiętam ostatni dzień przed narodzinami Helen- w piękne słoneczne popołudnie wracałam po ktg i zajrzałam do kawiarni. Zamówiłam pyszny koktajl i ciastko, usiadłam w wygodnym fotelu i zadzwoniłam do mamy. Powiedziałam jej wtedy, że postanowiłam sobie poświętować, bo to chyba ostatnia taka okazja. Nie sądziłam, że właśnie zaczyna się rok pełen świętowania.

Spacery z Heleną to czasami prawdziwa udręka. Po 30minutach zaczyna się awantura. Nigdy nie śpi w wózku, a leżenie plackiem nie jest na jej temperament. Za to w kawiarni jest super! Wystarczy wziąć na ręce i usiąść a ona  przez długi czas będzie obserwowała klientów i obsługę, przyglądała się wszystkim lampom i wyglądała z uśmiechem przez wielkie okna. Sama radość dla niej, a dla mnie z dodatkiem kawy i ciastka :))) I tak zaczęło się nasze świętowanie- raz na jakiś czas tak po prostu we dwie, by przełamać codzienność, a czasami z uwagi na specjalną okazję np. imieniny mojego taty albo urodziny babci. Nie możemy się spotkać, ale dzwoniąc z życzeniami opowiadam im zawsze, że świętujemy przy ciachu na odległość:) Teraz są to wyjścia do kawiarni, ale kiedyś może zrobimy odświętny piknik albo pójdziemy na łyżwy, do kina lub teatru. Polubiłam to nasze świętowanie! Nie wymuszone, czasem spontaniczne zatrzymanie się, zrezygnowanie ze spaceru w biegu, przeplatanego zakupami w osiedlowych sklepikach, zrobienia kolejnego prania i dsc_5796porządków w kuchni.  Trudno, zajmę się tym jutro, a dzisiaj spędźmy te dwie godzinki  inaczej.  Walentynki w tym roku też świętowaliśmy, bo to wspaniała okazja do dodatkowego przytulenia i… jeszcze jednego ciastka w życiu 😀

Polubiłam nasze świętowanie, ponieważ codzienna opieka nad Heleną sprawia, że takie momenty są mi potrzebne, bo mam przerwę w pracy zawodowej i inaczej mogę się zorganizować, bo ten rok jest taki wyjątkowy, chcę się nim delektować i zatrzymywać chwilę jak najczęściej.

Magda

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s