#Mamo, należy ci się chwila tylko dla Ciebie

Odkąd pojawiła się na świecie Lusia moje życie toczy się wokół wspaniałości macierzyństwa. Naprawdę uważam, że bycie mamą mojej córeczki to (oprócz małżeństwa) najpiękniejsze, co zostało mi podarowane od życia. Ci, co mnie znają, wiedzą, że kiedyś myślałam o macierzyństwie zupełnie inaczej, ale zrobiłam obrót o 180 stopni. I bardzo mi z tym dobrze!

Mimo to, nie muszę chyba nikomu tłumaczyć, że bycie mamą to praca na pełen etat. Nocne pobudki, gdy niczym zombie kroczysz w stronę łóżeczka malucha, bo po raz kolejny zapragnął coś przekąsić albo po prostu za tobą zatęsknił. Dni upływające na spacerach z salonu do przewijaka, rozrywkach w postaci wyjścia do pobliskiego sklepu, kolejnej zmianie pieluszki i przygotowaniu kaszki, którą za chwilę ścierasz ze ściany i z siebie!

A już około 16:00 zaczynasz krążyć wokół drzwi, przebierając nogami ze zniecierpliwienia, w oczekiwaniu na męża-wybawcę. I zaznaczam, że od 16 mija jeszcze duuużo czasu zanim wybawienie nadchodzi. A to wszystko podprawione odrobiną płaczu, krzyków, pisków i z nutą Fasolek w tle.

Po 7 miesiącach takiego uroczego życia przeplatanego weekendowymi przerwami postanowiłam zrobić coś więcej dla siebie. Gdy koleżanka zaproponowała mi wspólne wyjście do kina nie wahałam się ani chwili i podjęłam wyzwanie. O tak! Chcę bardzo!

Ale potem naszło mnie na przemyślenia. Czy mogę sobie na to pozwolić bez wyrzutów sumienia? Co będzie jak… i tutaj oczywiście wyobraźnia podpowiada mnóstwo scenariuszy. Łącznie z tym, że akurat krokodyl zaatakuje mi dziecko i przecież tylko JA mogę je uratować. 😉

Zastanawiałam się i zastanawiałam… i stwierdziłam, że mogę.

Zbliżały się właśnie moje imieniny i tak! Postanowiłam zrobić sobie prezent w postaci wyjścia do kina. Oczywiście trzeba było dobrze się do tego przygotować. Nie mieszkamy w pobliżu kina, więc musieliśmy trochę pokombinować, żeby się dobrze zorganizować. Na szczęście trafiło się kilka okoliczności sprzyjających.

I udało się! Wyszłam. Oderwałam się od codziennej rutyny. Z PRZYJEMNOŚCIĄ obejrzałam film, a potem wróciłam. Tak po prostu. Niby to niewiele, a tak bardzo przydało się doładowanie mojej matczynej baterii.

Oczywiście nie obyło się ściśniętego żołądka, gdy wychodziłaimage006m i bez wysyłania smsów w trakcie seansu. Do tego widać jeszcze nie dojrzałam. I pewnie, gdybym dostała wiadomość, że Lusia płacze to w mig porzuciłabym tańczącego Ryana Goslinga i pobiegłabym z prędkością światła do mojego dziecka. Tak się jednak nie stało. Spędziłam miłe chwile w towarzystwie koleżanki, z którą widuję się zbyt rzadko, obejrzałam przyjemny film, a wieczorem kładłam się do łóżka bez wyrzutów sumienia.

Świat się nie zawalił. Wyszłam. Zrelaksowałam się. Wróciłam. A jutro jest kolejny dzień. I zamiast wychodzić do kina pobawię się z Lusią, pooglądamy książki i będziemy się przytulać dwa razy więcej niż zwykle!

MAMO należy Ci się chwila tylko dla siebie!

Martyna

Reklamy

5 thoughts on “#Mamo, należy ci się chwila tylko dla Ciebie

  1. Betty pisze:

    Oj sie należy 🙂 cieszę się naprawdę bardzo się cieszę, że ładujesz akumulatory. I w taki przyjemny sposób: ) i chociaż nie da się przestać być mamą i tak na dobre zmienić mózgu na wolny, ogladajacy film i nie-interesujacy-sie-niczym-poza-tu-i-teraz (niematczyny;p) to wietrzenie absolutne potrzebne. Powtarzaj to częściej 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    • Martyna pisze:

      Gdybyśmy mieli dziadków na miejscu to pewnie. Bardzo chętnie! 🙂 Jednak zarówno jedni dziadkowie, jak i drudzy odwiedzają nas zbyt rzadko, żeby Luśka mogła się bardziej do nich przekonać. I chociaż moi rodzice wprost się rwą do wnuczki to randkę we 2 póki co odroczyliśmy. Liczymy na chwile bez Lu w wakacje. Ale będzie szaleństwo! ❤

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s