Recenzujemy- # mata edukacyjna Explore & More

Gdyby ktoś zapytał mnie o  najbardziej przydatne gadżety dla maluchów, z pewnością wymieniłabym trzy, które mnie ratowały, kiedy pojawiła się Hela. Chusta elastyczna, huśtawka oraz mata edukacyjna. Chusta magicznie wyciszała, pomagała zasnąć, zwłaszcza  gdy Małą męczyły  refluksowe historie. Bez huśtawki postawionej w kuchni ciężko czasem byłoby zjeść śniadanie, czy ugotować obiad. Helena bujając się, spokojnie obserwowała moje kuchenne szaleństwa, dając mi cenne minutki na ogarnięcie posiłków. I na koniec mata edukacyjna, na której Helena spędza na niej dużo czasu. To mały plac zabaw, miejsce, które stymuluje ją do różnego rodzaju aktywności.

Gdybym sama wybierała matę edukacyjną zwróciłabym uwagę na bezpieczeństwo (konstrukcja i użyte materiały), funkcjonalność, estetykę i koszt. Piszę „gdybym”, ponieważ  matę dostaliśmy w prezencie od znajomych. I choć sama najprawdopodobniej nie zdecydowałabym się na ten konkretny model, to muszę przyznać, że mata Explore & More ma dużo zalet.

  1. Bezpieczeństwo. Pałąk z zabawkami i cała konstrukcja maty jest przemyślana i bardzo solidna. Materiały są dobrej jakości i, jak zapewnia producent, nie zawierają szkodliwego dla zdrowia BPA, ftalanów i PCV.
  2. Funkcjonalność. 

plusy:wp_20170115_09_30_11_pro

  • Pałąk, który można zainstalować na dwa sposoby – nad głową niemowlęcia oraz na boku. To rozwiązanie bardzo się u nas przydało- Hela w pewnym momencie przestała interesować się zwisającym nad nią pałąkiem,odkryła go na nowo, gdy zmieniliśmy jego pozycję na leżącą.
  • Różnorodność zabawek. Na początku wielkim hitem był tańczący lisek. Helena obserwowała ruchy zabawki, szybko zaczęła do niej przemawiać:) Po jakimś czasie lisek zaczął ją irytować, za to zauważyła jeżyka gryzaka-pozytywkę i pszczółkę grzechotkę. Najpierw trącała je rączką, potem nauczyła się chwytać i przyciągać do siebie (by mogła je dosięgnąć dsc_5344zabawki zawieszałam jedną na drugą lub za pomocą wstążki). Około piątego miesiąca nauczyła się pociągać za sznureczek, wyciągając pohukujacą sówkę z jej kryjówki. Lusterko i szeleszczące listki to kolejne stałe punkty programu zabawy. Hela przepada też za zabawą poduszeczką (a właściwie jej ogromną metką 🙂 pisałam o tym tutaj). A to nie wszystko! Hela nie odkryła jeszcze na dobre dwóch wmontowanych w pałąk kul- z brzęczącymi koralikami i światełkiem. dsc_5355Dodatkową atrakcją (ale dla rodzica 🙂 ) jest kieszonka znajdująca się po drugiej stronie lustra, gdzie bezpiecznie można włożyć telefon by nagrać film lub zrobić zdjęcia.
  • Podłogowa, okrągła część maty. Plusem jest dobrze dobrana grubość wypełnienia-  izoluje od zimnego podłoża. Jeżeli jednak uważamy, że naszemu dziecku jest zbyt twardo, możemy dołożyć pod spód  kocyk- producenci pomyśleli o dodatkowej kieszonce. Kolejną zaletą jest łatwość z jaką możemy zmyć plamy z maty oraz możliwość wyprania jej w pralce.dsc_5403-001

dsc_5424dsc_5426

minusy:

  • Jeżyk gryzak-pozytywka wesoło gra melodyjkę „If You’re Happy And You Know It Clap Your Hands”. Niestety grający mechanizm jest zaszyty w zabawce, w związku z czym nie da się zmienić baterii (nasz od miesiąca okropnie fałszuje), nie mówiąc już o wypraniu jeżyka.
  • Materiał pod spodem maty się mechaci (pomoże golarka do ubrań).
  • Podobnie jak większość mat na rynku mata Explore and More jest dosyć śliska, co może utrudniać naukę raczkowania.

3. Estetyka. Przyznam, że sama raczej poszukiwałabym maty w szarościach. Może bym nawet taką znalazła, coraz więcej producentów zabawek decyduje się na bardziej stonowane barwy. Mata Explore & More choć żywo kolorowa jest bardzo przyjemna dla oka. Zabawki (i te same zwierzątka przedstawione na części podłogowej), są niezwykle sympatyczne.

4. Koszt. Cena maty to ok. 450zł. Zapłacimy za nią więcej niż za inne maty edukacyjne dostępne na rynku. Cena wydaje się wygórowana, choć jeszcze raz podkreślę, że mata jest bardzo solidnie wykonana, z innowacyjnymi rozwiązaniami, całość jest przemyślana i atrakcyjna dla dziecka.

Uważam, że mata Explore and More firmy Skip Hop ma mnóstwo zalet. Helenka zaczęła używać maty po skończeniu pierwszego miesiąca, teraz ma prawie pół roku i wciąż odkrywa nowe atrakcje. Jednak pomimo, iż mata świetnie się nam sprawdza, tak jak napisałam wcześniej, najprawdopodobniej sama nie zdecydowałabym się na jej zakup. Głównym powodem jest cena, która  nie wpisałaby się w nasze budżetowe założenia. Takie regulacje budżetowe to jednak sprawa indywidualna, dlatego jeśli rozważacie zakup biorąc pod uwagę tylko trzy pierwsze punkty z recenzji, mogę spokojnie napisać: POLECAM! 🙂

Magda

Reklamy

One thought on “Recenzujemy- # mata edukacyjna Explore & More

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s