Ulubione – książki dla dzieci 1

Okazuje się, że niektóre książki dla dzieci z powodzeniem ucieszą dorosłego. Co więcej, literacką wirtuozerię czy drobiazgowe ilustracje docenia się dopiero przekraczając pewną granicę wieku. Tak w każdym razie tłumaczę sobie moją namiętność do nabywania dziecięcych książek, bo sporo pozycji z sasankowej biblioteczki pojawiło się naszym domu na wiele lat przed narodzinami Łucji. Inne, kupione niedawno, są trochę na wyrost i Lusia doceni je pewnie za kilka lat. Do tego czasu będę się nimi zachwycała ja. 🙂

Kiedy wchodzę do internetowej księgarni, wkładam do wirtualnego koszyka naprawdę wiele pozycji. I tę, i tę! I ta jaka cudna będzie! Niestety zdarza się, że to, co na monitorze wydaje się intrygujące, po otworzeniu przesyłki i przekartkowaniu okazuje się klapą. Oprócz tekstu równie ważna jest dla mnie jego oprawa i taką ramkę stanowią niewątpliwie ilustracje. Dzielę się z wami krótką listą ulubionych książek, które cieszą mnie swymi walorami w każdym aspekcie. Niektóre całkiem nowe na naszej półce, inne są ze mną od czasów studenckich.

Poznaj Pettsona i Findusa, Sven Nordqvist

Książeczka Poznaj Pettsona i Findusa to idealna propozycja na rozpoczęcie przygody z dwójką wyjątkowych przyjaciół – kota Findusa i staruszka Pettsona.

Gdzieś między skandynawskimi polami i łąkami leży niewielkie gospodarstwo, a w nim mieszka smutny staruszek Pettson, którego z osamotnienia  ratują jedynie kury. Aż pewnego dnia sąsiadka przynosi mu w kartonowym pudełku małą, puchatą kulkę. Odtąd nic już nie jest takie samo. Wesoły kociak wprowadza do domu gderliwego staruszka harmider, radość i mnóstwo przygód. Pettson i Findus stają się nierozłącznymi przyjaciółmi.

image058

Findusa i Pettsona poznałam kilka lat temu, kiedy to koleżanka pokazała mi książkę pt. „Kiedy mały Findus się zgubił”. Natychmiast wpadłam po uszy, Findus podbił moje serce!

Ilustracje w książkach o kocie i staruszku są wyjątkowe, a każdy szczegół dopracowany. Uwielbiam wertować strony i wyszukiwać nierealne elementy. Teksty są miłe, a kocie przygody ciekawe, jednak to ilustracje „robią robotę”. 🙂 Autor lubi eksperymentować z perspektywą. Zwykła marchewka może nagle urosnąć do rozmiaru drzewa (lub na odwrót). Pettson jest zbieraczem, chomikuje różne przedmioty. Jego mieszkanie po brzegi wypełniają przeróżne pojemniki, puszki, narzędzia, ramki z pamiątkowymi zdjęciami i inne cenne graty. rxfxb48pxheejddger39

Jak przystało na prawdziwe gospodarstwo nie może w nim zabraknąć zwierząt. W tym przypadku są to kury. Trochę szalone, niezrównoważone, ale każda wyjątkowa. 🙂

Innymi intrygującymi bohaterami są mukle, które ni stąd ni zowąd mogą pojawić się na obrazku. To bajkowe stworki, które niczym krasnoludki żyją w ukryciu przed wzrokiem dorosłych. Pettson jakby ich nie dostrzega, a jednak towarzyszą mu one niemal na każdym kroku.

Autor serii o przygodach kota Findusa, Sven Nordqvist, pochodzi ze Szwecji i jest z wykształcenia architektem. W świecie znany jest jako autor i ilustrator książek dla dzieci. Najbardziej zasłynął właśnie z książek o Pettsonie i Findusie, choć jego ilustracje można podziwiać także gdzie indziej (w serii o Mamie Mu wydawnictwa Zakamarki czy w Statku Noego). W Skandynawii jego książki i audiobooki sprzedają się jak świeżutkie bułeczki (lub ja wolę książeczki! :), a wielbiciele czekają niecierpliwie na kolejne wydania.

Sven Norqvist jest zdobywcą wielu nagród literackich i należy do Szwedzkiej Akademii Książek dla Dzieci. Autor przyznaje, że ma w sobie cechy staruszka Pettsona. Jeszcze do niedawna mieszkał z rodziną w wiejskim domu z drewutnią i kurnikiem – zupełnie jak w obejściu Pettsona i Findusa.

 

Ilustracje powyżej pochodzą z książki pt. „Kiedy mały Findus się zgubił”.

 

Kartonowa książeczka „Poznaj Pettsona i Findusa” opowiada o tym jak pewnego dnia Findus wymyśla nową zabawę. Pettson ma za zadanie odszukać rzeczy, które kotek poukrywał w pobliżu domu. Zadanie nie będzie łatwe dla staruszka. 🙂 W rzeczywistości Findus ma chytry plan. Gdy Pettsonowi uda się odnaleźć wszystkie przedmioty wówczas…

Pssst! Tego nie zdradzę. Koniecznie przeczytajcie sami! Findus zapewni Wam dobrą zabawę i dużo humoru. 🙂

 

Ogród motyli, Laura Weston

Bez wahania dołączyłam do mojej listy ulubionych książkę Ogród motyli. Odkąd pamiętam bliskie były mi owadzie i kwiatowe klimaty. Przeglądając nasze fotografie z wakacji zauważyłam, że mam mnóstwo zdjęć zrobionych w trybie makro. Oczywiście są na nich cudne rośliny i motyle, żuczki, ważki. Absolutnie nie potrafię spamiętać ich nazw, ale błyszczące skrzydła zauważę wszędzie. 🙂 Zdarza mi się takiego owada gonić, żeby przywieźć miłe zdjęcie z wakacji.

image059

Ogród motyli to duża kartonowa książka, w której ilustracje wykonane zostały techniką linorytu. To historia niezwykłej przemiany, jaką przechodzą motyle. Co prawda autorka nie wspomina o tym, jaki gatunek motyli ma na myśli, ale jestem przekonana, że chodzi o monarchę. To te motyle, które są słynne ze swoich długich wędrówek. Populacje z Ameryki Północnej odbywają masowe migracje. Na jesieni lecące na południe motyle pokonują odległość nawet ok. 3000 km.

Książka znalazła się w naszej biblioteczce, gdyż zauroczyła mnie swoją prostotą i artystycznym wyglądem. Tekst został ograniczony do minimum. Kontrastowe ilustracje cieszą wzrok mojej córeczki, a odginane kartonowe okienka kuszą nas obie, żeby sprawdzić co znajduje pod spodem. Podwójna radość – moja i Lusi. 🙂

image011

Autorka książki – Laura Weston tworzy m.in. ceramikę i sztukę użytkową (np. broszki). W latach 60-tych, będąc jeszcze dzieckiem, Laura podziwiała wzorniki tapet w sklepie z dekoracjami do domu swojego taty. Jej prace w rzeczy samej przywodzą na myśl dekoracyjne ornamenty, jakie zdobiły wówczas modnie wytapetowane ściany. Autorkę inspirują motywy natury. Jej dzieła można podziwiać w galeriach w Wielkiej Brytanii oraz w kolekcjach prywatnych.

 

 

Konik morski, Eric Carle

Wszyscy znamy wyjątkowe bibułkowe kolaże Erica Carle’a. W książce „Konik morski” artysta umieścił bohaterów w podwodnych głębinach.

image057

Konik morski to opowieść o niezwykłej roli taty konika, który na swoim podwodnym szlaku spotyka przeróżne postacie i innych tatusiów, którzy mają do wypełnienia ważne zadania rodzicielskie.

 A wszystko zaczyna się tak…

img_2935

 

Historia zostaje spuentowana pojawieniem się maleńkich koników morskich. Resztę przeczytajcie sami, bo warto!

image007

Okazuje się, że niektóre morskie stworzenia opiekują się swoimi młodymi. Ta piękna historia o tatusiach, którą Carle przedstawia w „Koniku morskim” może być inspiracją do rozmów na temat roli rodziców. To przecież oni opiekują się dzieckiem, chronią je, karmią.

Ilustracje oczarowały mnie stonowanymi barwami i lśniącymi foliowymi stronami, na których artysta wymalował niezwykły morski pejzaż. Czytając książkę poznałam kilka ciekawych morskich stworzeń, o których dotąd nie słyszałam (np. iglicznia czy ciernik).

 

I na koniec absolutna perełka, książka, którą mam w biblioteczce od wielu lat.

„Where the wild things are” („Tam, gdzie żyją dzikie stwory”), Maurice Sendak

image025

Nie potrzeba zachwalać, bo to jedna z najsłynniejszych książek obrazkowych XX wieku i klasyka literatury dziecięcej. Książka została wydana po raz pierwszy 1963 roku.  Polskie dzieci i dorośli musieli na nią poczekać 50 lat. Teraz i my możemy wybrać się razem z Maxem w podróż do krainy dzikich stworów i z powrotem. (klik)

W książce skrywają się dziecięce przeżycia i emocje. Max niczym po szczeblach drabiny przechodzi od trudnych rozmów z rodzicami przez poirytowanie, złość, wściekłość do ucieczki w fantazję, do świata dzikich stworów. A tam sprawy powinny dziać się według jego woli. I wreszcie tęsknota, głęboka potrzeba powrotu, sprawia, że kroki przybliżają go do domu, gdzie chce być potrzebnym i kochanym.

Wszystkie te momenty autor przedstawia zaledwie  w kilku zdaniach. Ale cóż to za kompozycja w połączeniu z mistrzowskimi rysunkami!

 

Ach! I och!

 

Takie dzieła sztuki bywają odzwierciedlane na na dużym ekranie. I w tym przypadku podjęto tę próbę. Czy z dobrym efektem? Warto się przekonać. Na podstawie książki „Where the wild things are” w 2009 roku został nakręcony film o tym samym tytule.

 

Let the wild rumpus start!

Martyna

 

Reklamy

One thought on “Ulubione – książki dla dzieci 1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s