Wybór Malucha- #Zabawki 1

Reklamy nachalnie przekonują, że nasze dzieci będą szeroko uśmiechać się do zabawek, które świecą, skaczą, wydają dźwięki i krzyczą kolorem.

Już w ciąży obawiałam się, że jak tylko pojawi się Helenka na świecie, zaczniemy tonąć w plastikowym grająco-świecącym szale prezentów od rodziny i znajomych. Na szczęście moje obawy się nie sprawdziły. Nie uniknęliśmy całkowicie takich zabawek, ale są w zdecydowanej mniejszości. Nie wiem jak będzie później, ale w mojej ocenie, takie interaktywne cuda nie są Helenie do niczego potrzebne.

Póki co,  do ulubionych zabawek Heli należą dwa gryzaki, książka harmonijka (pisałam o niej tutaj) oraz… długa czerwona wstążka i mini poduszka rogal.

Wstążka jest naszym hitem od miesiąca. Zaczęło się od tego, że użyłam jej do zawieszenia zabawki nad głową Heli. Zabawka okazała się mało interesująca. Za to wstążka… o tak, to było coś! Chwytanie, ciąganie, ślinienie i tak codziennie. Dzień bez wstążki dniem straconym:) Oczywiście nie jest to przedmiot stworzony z myślą o bezpiecznej zabawie maluszka, dlatego nigdy nie spuszczam Heli z oka, gdy się nią bawi.

 

Poduszka to niedoceniony przeze mnie na początku dodatek do naszej maty edukacyjnej. Tak sobie leżała to tu, to tam. Pewnego dnia Helena ją dostrzegła i zaczęła przesuwać i drapać. W końcu zauważyła tę gigantyczną metkę- pomyśleć, że miałam ją odciąć i na szczęście zapomniałam:). Tak jak w przypadku wstążki, zabawa metką jest koniecznym punktem każdego dnia.

 

Wystarczy zajść do pierwszego lepszego hipermarketu, by zobaczyć pełne półki przeróżnego rodzaju zabawek, w tym bardzo duży wybór tych dedykowanych niemowlętom. Czasami odnoszę wrażenie, że producenci ścigają się w wymyślaniu coraz to atrakcyjniejszych przedmiotów. A my dorośli nabieramy się, że nasze dziecko tego potrzebuje, że będzie szczęśliwsze- satysfakcja z dopasowania kształtu klocka do otworka w pudełku już nie wystarczy, potrzebna jest pochwała wyśpiewana przez naszego interaktywnego przyjaciela. I tak to niestety uczymy nasze maluchy, że więcej znaczy lepiej. Dzieciaki od małego przechodzą kurs życia w bezrefleksyjnym świecie konsumpcji.

Ostatnio natrafiłam na film ukazujący radość dziecka z prezentu, którym jest… spinacz do papieru! Kto nie oglądał, bardzo zachęcam (klik). Dzieci tak pięknie potrafią cieszyć się z małych rzeczy, a prostota wspaniale wyzwala w nich kreatywność.

Magda

Reklamy

One thought on “Wybór Malucha- #Zabawki 1

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s