#Idą Święta! – książki dla malucha

Zbliżają się nasze pierwsze Święta Bożego Narodzenia, które spędzimy we trójkę. Na pewno to będzie wyjątkowy czas dla nas jako rodziców, ale także dla dziadków, wujków i cioć, bo, gdy przy stole pojawia się nowy, mały człowiek, wszystko jakoś tak rozpromienia się i weseleje. 🙂

Propozycji książkowych na temat Bożego Narodzenia dla maluchów poniżej 1 roku życia znalazłam niewiele. Poniżej znajdziecie kilka słów na ich temat.

Przyznam, że pojawiła się w mojej głowie spora zagadka – jak połączyć temat dzieciątka Jezus i Betlejem z wizerunkiem Świętego Mikołaja przedstawianego w większości publikacji dla najmłodszych… Jeszcze się nad tym zastanawiam. 🙂

 

1. Zdjęcie poniżej pochodzi z mini książeczki Boże Narodzenie z serii Obrazki dla maluchów (prezent mikołajkowy). Na okładce można przeczytać, że ten cykl książek został nagrodzony w plebiscycie „Najlepszy produkt 2011”. Atutem tej książeczki są figurki wykonane z modeliny, autorka ma niewątpliwie talent w tym zakresie. Poza tym to trochę taki świąteczny miszmasz symboli, które w kulturze masowej kojarzą się z Bożym Narodzeniem. Tylko, czy w ten sposób chcemy mówić dziecku o Bożym Narodzeniu?

img_0789

Na jednej stronie stajenka, a tuż obok ciasteczka dla świętego Mikołaja. Hmmm… W mojej głowie pojawia się zamieszanie. Kilkumiesięczny maluch nie zapyta „Mamo, ale jak to? Stajenka, Jezusek i Mikołaj z reniferami?”. To on nas zależy w jaki sposób będziemy przedstawiać świat. Pewnie taka książeczka krzywdy nie narobi, ale po co łączyć jedno z drugim?

obrazki-dla-maluchow-boze-narodzenie

Z tej serii ukazała się też inna książeczka bożonarodzeniowa – „W stajence”. Przekartkowałam ją w księgarni i moim zdaniem jest bardziej spójna niż „Boże Narodzenie”. Tak, jak w tytule – na ilustracjach obejrzymy postacie ze stajenki bożonarodzeniowej. Jeśli podobają wam się modelinowe wytwory to książeczki z serii „Obrazki dla maluchów” mogą Wam przypaść do gustu. 🙂

obrazki-dla-maluchow-w-stajence

2. Inną propozycją książkowo-świąteczną jest Boże Narodzenie z serii „Poznaję dźwięki”. Ilustracje w tej książce nie będą raczej interesujące dla kilkumiesięcznego malucha (to książka trochę na wyrost). Niemniej jednak jest godna polecenia i przykuwa uwagę Lusi czymś innym. To książeczka dźwiękowa. Na każdej stronie jest inna ilustracja i malutki symbol nutki, który po wciśnięciu uruchamia wybraną świąteczną melodię lub dźwięk kojarzący się ze Świętami. Tutaj też spora różnorodność, bo mamy We wish you a merry christmas, Jingle Bells, Christmas Tree, Cicha noc, ale też dzwonki sań świętego Mikołaja oraz jego charakterystyczny śmiech „Hoł, hoł, hoł!”. Duży plus daję tej książeczce za jakość dźwięków i samo nagranie, które nie jest mechanicznym terkotem, jaki nie raz popłynie z zabawek dla dzieci, ale miłym dla ucha fragmentem utworu. Drugi plus stawiam za to, w jaki sposób zostały umieszczone dźwiękowe przyciski. Jak pisałam wyżej, każdy obrazek ma swóją „nutkę” i dzięki temu dziecko może łatwiej skojarzyć dźwięk z konkretną ilustracją. W porównaniu z dźwiękowymi książeczkami, które mają panel przycisków z boku jest to spore ułatwienie dla malucha (chociaż melodyjkę nie tak łatwo uruchomić, przyda się trochę siły).

img_1034

 

Na końcu książeczki znajduje się strona z przypominajką.

img_1037-kopia-2

3. Dwie świetne książki autorstwa Soledad Bravi nie dotyczą co prawda tylko Bożego Narodzenia, ale pokazując maluchowi wybrane ilustracje można wiele na ten temat opowiedzieć. Pierwsza to Minibiblia, a druga (może Was zaskoczę…) Księga dźwięków

img_0796

 

Kartkując obrazkową „Minibiblię” możemy snuć świąteczną historię Bożego Narodzenia. Tekst przypominający pismo odręczne został ograniczony do minimum, więc osoba, która pokazuje dziecku tę książkę powinna znać Pismo Święte. Zwłaszcza starsze dzieci na pewno będą zadawały wiele pytań. I o ile historię Bożego Narodzenia zna większość z nas, to pewnie inne słowa z tej książki (np. dąb Mamre) mogą brzmieć dość enigmatycznie dla kogoś, kto nie jest z Biblią za pan brat. Jeżeli zamierzasz przedstawić tę pozycję przedszkolakowi lub starszakowi to warto, abyś wcześniej przygotował się wspólnego do czytania. Dobrym zwyczajem jest robić tak ze wszystkimi książkami, które potem pokazujesz dziecku, ale przy „Minibiblii” szczególnie zwracam na to uwagę.

„Księga dźwięków” zawiera tylko jedną ilustrację związaną z Bożym Narodzeniem, ale ta jedna strona może nas zainspirować do wielu opowieści. Poza tym „Księga dźwięków” do według mnie absolutny must have w każdej biblioteczce malucha.

biezace

4. I na koniec…

Nie mogłam się oprzeć i dałam Luśce do obejrzenia obrazek ze starego kalendarza z Pettsonem i Findusem. Findus to mój absolutnie ulubiony książkowy bohater, więc jakże to Święta bez Findusa? 🙂 5-miesięczna Lusia wolałaby zjeść ciasto na pierniki z obrazka, bo to książka dla innego przedziału wiekowego, ale z Findusem musiałam ją zapoznać. Jeżeli macie starsze dzieci to polecam serdecznie książki Svena Nordqvist’a „Goście na Boże Narodzenie” i „Niezwykły Święty Mikołaj”. Ta druga ma więcej tekstu – można ją czytać przez cały Adwent. Obie pięknie zilustrowane przez autora.

img_0878

Miłego świątecznego czytania!

Martyna

Reklamy

One thought on “#Idą Święta! – książki dla malucha

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s